
Wydarzenia
|
Eksport na rynki pozaunijne rośnie znacznie szybciej niż do UE ![]() W 2019 roku polski eksport rósł szybciej niż import, dzięki czemu powrócił do dodatniego salda handlu zagranicznego. Choć polskie firmy są elastyczne i mimo spowolnienia gospodarki u głównych partnerów handlowych dobrze sobie radzą za granicą, a klimat sprzyja eksportowi, rządzący woleliby, by mocniej zdywersyfikowały rynki docelowe. Zdaniem eksporterów państwowe instytucje powinny bardziej intensywnie promować nasz kraj za granicą. – Dane pokazują bardzo dużą odporność naszej gospodarki na to, co się
dzieje u naszego największego partnera gospodarczego, czyli Unii Europejskiej. Nie najlepsza
sytuacja w Niemczech w pierwszej połowie 2019 roku nie odbiła się bardzo mocno na
sytuacji naszej gospodarki, chociaż mogła wywołać niepokój wśród polskich przedsiębiorców –
ocenia w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Tomasz Salomon, zastępca
dyrektora Departamentu Handlu i Współpracy Międzynarodowej w Ministerstwie Rozwoju.
– Widzimy mocne strony naszych firm, czyli szybką zdolność do dopasowywania się do
zmieniającej się dynamicznie sytuacji, reagowanie na te zmiany, zarówno jeśli chodzi
o charakter oferty, jak i dobór rynków. Widzimy, że dynamika eksportu na rynki
pozaunijne jest trzykrotnie wyższa niż na unijne.Po 10 miesiącach 2019 roku wartość polskiego eksportu w cenach bieżących wyniosła 845,4 mld zł i była wyższa o 6,7 proc. niż w tym samym okresie 2018 roku. Wzrósł także import, ale dynamika była tu wyraźnie wolniejsza niż w przypadku eksportu, co dało w efekcie dodatnie saldo na poziomie 4,6 mld zł. Tymczasem przed rokiem było ono ujemne i wyniosło -13,8 mld zł. Największym partnerem eksportowym Polski pozostaje Unia Europejska, ale jej udział spadł w ciągu roku z 80,6 proc. do 79,9 proc. Udział krajów rozwijających się w odbiorze polskich produktów pozostał bez zmian, na poziomie 7,1 proc., co oznacza jego nominalny wzrost, zwiększył się także wywóz do krajów Europy Środkowo-Wschodniej. – Perspektywy rozwoju eksportu są dobre. Wydaje się, że dynamika, którą widzimy, powinna być utrzymana. Nasi przedsiębiorcy mają apetyty na nowe, silnie rosnące rynki, np. azjatyckie, bliskowschodnie i dalekowschodnie, czy Ameryki Północnej – komentuje Tomasz Salomon. – Na to wskazuje też dynamika wzrostu eksportu do Stanów Zjednoczonych, Kanady, Japonii, Chin, Zjednoczonych Emiratów. Na te rynki mamy przyrosty eksportu na poziomie kilkudziesięciu procent. Z punktu widzenia przedsiębiorców w Polsce panuje sprzyjająca atmosfera dla eksportu, a państwo wspomaga firmy chcące rozwijać eksport. Jednym z przejawów takiego wsparcia jest działalność zagranicznych Biur Handlowych Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu, które pośredniczą w umawianiu spotkań z potencjalnymi kupcami i dystrybutorami oraz informacjami na temat rynku. Działają już w 64 krajach na sześciu kontynentach. Nie znaczy to, że nie istnieje potencjał do poprawy warunków handlu zagranicznego przez rządowe instytucje. – Główną barierą w zwiększeniu internacjonalizacji polskich przedsiębiorstw
jest niski poziom specjalistycznej wiedzy dotyczącej technik sprzedaży za granicą, sposobów
zabezpieczania płatności, formułowania kontraktów – wylicza Andrzej Stefański, dyrektor
Przedsiębiorstwa Handlu Międzynarodowego LEGATO. – Dobrze by było, gdyby instytucje
wspierające eksport, jak Polska Agencja Inwestycji i Handlu i innego rodzaju agencje,
organizowały szkolenia dla polskich przedsiębiorców, którzy jeszcze nie eksportują, aby
ich uzbroić w wiedzę niezbędną do działania za granicą. To działanie jest trudniejsze niż
w Polsce, bo dochodzą: odległość, inne otoczenie prawne, kultura biznesu, inny
język.Nie mniej istotną pomocą w negocjacjach z zagranicznymi partnerami jest budowanie pozytywnego wizerunku Polski w krajach, do których przedsiębiorcy eksportują, jak również dostarczanie wiedzy o Polsce tam, gdzie jest ona znikoma. Dyrektor PHM LEGATO podkreśla, jak ważne jest pozytywne nastawienie kontrahentów już na wstępnym etapie rozmów. Przykładem takiego kraju jest Kazachstan, z którym firma ta prowadzi interesy z dobrym skutkiem. Rynków wartych uwagi jest jednak więcej. – Największym rynkiem na świecie na większość towarów są Stany Zjednoczone, bo to jest najbogatsze państwo, ale jeżeli będziemy mierzyć wielkość rynku potencjałem ludnościowym, to są to Chiny i Indie – mówi Andrzej Stefański. – Polacy są często postrzegani przez swoich partnerów z Zachodu jako ci, którzy dobrze poruszają się na rynkach byłego ZSRR. To jest prawda. Tym bardziej że wielu polskich przedsiębiorców zna jeszcze język rosyjski i ma doświadczenia w sprzedaży na Wschód. Również tam odnosimy jako Polska znaczące sukcesy, ale zawsze może być lepiej. Źródło: Newseria Biznes dodano: 2020-01-10 07:35:47 |

















– Dane pokazują bardzo dużą odporność naszej gospodarki na to, co się
dzieje u naszego największego partnera gospodarczego, czyli Unii Europejskiej. Nie najlepsza
sytuacja w Niemczech w pierwszej połowie 2019 roku nie odbiła się bardzo mocno na
sytuacji naszej gospodarki, chociaż mogła wywołać niepokój wśród polskich przedsiębiorców –
ocenia w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Tomasz Salomon, zastępca
dyrektora Departamentu Handlu i Współpracy Międzynarodowej w Ministerstwie Rozwoju.
– Widzimy mocne strony naszych firm, czyli szybką zdolność do dopasowywania się do
zmieniającej się dynamicznie sytuacji, reagowanie na te zmiany, zarówno jeśli chodzi
o charakter oferty, jak i dobór rynków. Widzimy, że dynamika eksportu na rynki
pozaunijne jest trzykrotnie wyższa niż na unijne.
– Główną barierą w zwiększeniu internacjonalizacji polskich przedsiębiorstw
jest niski poziom specjalistycznej wiedzy dotyczącej technik sprzedaży za granicą, sposobów
zabezpieczania płatności, formułowania kontraktów – wylicza Andrzej Stefański, dyrektor
Przedsiębiorstwa Handlu Międzynarodowego LEGATO. – Dobrze by było, gdyby instytucje
wspierające eksport, jak Polska Agencja Inwestycji i Handlu i innego rodzaju agencje,
organizowały szkolenia dla polskich przedsiębiorców, którzy jeszcze nie eksportują, aby
ich uzbroić w wiedzę niezbędną do działania za granicą. To działanie jest trudniejsze niż
w Polsce, bo dochodzą: odległość, inne otoczenie prawne, kultura biznesu, inny
język.